|
Do anomalii pogodowej doszło w piątek 11 czerwca około godziny 14:00. Burzy towarzyszył wiatr
o ogromnej sile, ulewa i rzadko spotykane silne gradobicie. W kilkanaście minut okolica została
całkowicie sparaliżowana. W wielu miejscowościach zerwane zostały linie energetyczne. Setki połamanych
i powyrywanych z korzeniami drzew skutecznie zablokowały większość szlaków komunikacyjnych. Pogotowie
energetyczne miało pełne ręce roboty. O skali zniszczeń może świadczyć fakt, że przywracanie elektryczności
zajęło specjalistom 3 dni. Usuwaniem szkód zajęły się niezwłocznie również nasze jednostki ochotniczej
straży pożarnej. Skala szkód i priorytety nie pozwalały im jednak na dotarcie od razu w każde miejsce.
Poświęceniem i pomocą wykazali się mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy przy pomocy prywatnego
sprzętu usuwali drzewa z dróg.
Nawałnica zerwała i zniszczyła dachy wielu budynków, natomiast grad przysporzył niejednemu
mieszkańcowi Gminy Grzmiąca wydatku związanego z naprawą elewacji czy wymiany szyb w oknach.
Ucierpiało też kilka aut – na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Cudem uszedł z życiem
mieszkaniec naszej gminy, na którego samochód pod Parsęckiem spadł konar niszcząc doszczętnie
miejsce pasażera. Dużo pracy czeka także „drogowców”, bowiem wyrwane z korzeniami drzewa zrobiły
w wielu miejscach potężne dziury w asfalcie i poboczu. Do szkód doszło także na cmentarzu w Grzmiącej.
Połamane drzewo zniszczyło tam kilka nagrobków. O ogromnych stratach mogą mówić również rolnicy
i działkowcy. Tym pierwszym nawałnica doszczętnie zniszczyła wiele hektarów upraw.
powrót do Aktualności
|